Sposób na komary. Thermacell Polska.
Sezon przed nami. Jaki sposób na komary?
29 maja 2017
Dobry sposób na komary to urządzenie Thermacell
Sposoby na komary. Które są git a które to kit?
13 czerwca 2017

Nietypowe sposoby na komary stosowane w różnych krajach

Jerzyk to dobry sposób na komary, które stanowią jego dietę.

Jerzyk to dobry sposób na komary, które stanowią jego dietę.

Jak świat długi i szeroki, ludzkość boryka się z wieloma wyzwaniami i problemami. Pod każdą szerokością geograficzną są one różne, jednak jest jeden wspólny mianownik: komary. Te są wszędzie, nawet w klimatach arktycznych i wszędzie rypią niemiłosiernie, doprowadzając społeczności do szaleństwa. W rożnych krajach ludzie radzą sobie z tym problemem na różne sposoby, czasem lepiej, czasem gorzej. Sprawdźmy zatem, jak ludzie sobie radzą w innych krajach i jakie mają sposoby na komary.

Nietoperze przeciw komarom

Nietoperze mogą być idealną bronią  wręcz stworzoną do walki z komarami. Te małe ssaki są masowo wykorzystywane jako broń komarobójcza we Włoszech. Co prawda, zaproszenie i namówienie nietoperza do współpracy może zając trochę czasu, ale mieszkańcy półwyspu apenińskiego radzą sobie z tym w wyszukany sposób, mianowicie sponsorują nietoperzom mieszkania. Domek dla nietoperzy przypomina klasyczny domek dla ptaków wieszany na drzewie, jednak jego konstrukcja jest dostosowana do potrzeb i anatomii tych małych ssaków. Ok, ale dlaczego nietoperze? Odpowiedź jest prosta. Nietoperz jak każde żywe stworzenie jeść musi, a tak się składa, ze jego dieta to owady. Jeden nietoperz potrafi w trakcie dnia pożreć nawet dwa tysiące komarów! Wyobraźmy sobie, co potrafi dziesięć z nich.

Jaskółki walczą z komarami w imieniu Amerykanów

W USA popularna metodą na walkę z plagą komarów są jaskółczaki modre. Te ptaki, podobnie jak nietoperze są niezwykle żarłoczne i cięte na komary.  Te zwierzęta mają zwyczaj żerować i żyć w grupach, a jeden przedstawiciel tego gatunku potrafi pochłonąć nawet dwa tysiące komarów dziennie. Nie jest wiec dziwnym, że Amerykanie z ochotą zapraszają je do swoich miejscowości, otaczają ochroną i stwarzają dla tych ptaków sprzyjające warunki. Jaskółczak modry jest w USA jednym z najbardziej pożądanych ptaków, szczególnie na terenach gdzie są sprzyjające warunki dla życia i wylęgu komarów.

Komary lubią śmierdzące skarpety

Naukowcy w Tanzanii odkryli, że skutecznym wabikiem na komary są mocno używane śmierdzące skarpety. Co prawda, nie są one tak skuteczne jak metody przedstawione powyżej, to jednak w krajach rozwijających się i zagrożonych malarią taki nisko-kosztowy środek na komary może być prawdziwym zbawieniem. Szczególnie, że każdy, o ile ma skarpetki, może taki wabik przygotować sobie sam.

Czy w Polsce możliwe są podobne rozwiązania?

Ze skarpetkami, świadomie bądź mniej świadomie eksperymentuje wielu z nas. Co prawda, mimo że może to być środek skuteczny to nie zalecamy, skoro są lepsze patenty na komary. Choćby wspomniane wyżej zwierzaki, jako niezwykle pro-ekologiczny sposób na walkę z małymi krwiopijcami. Dwa powyższe przykłady powinny dać do myślenia. Czy można podobne metody wprowadzić w Polsce? Jak najbardziej tak. Niezwykle żarłocznym ptakiem, który ma komary w swoim menu jest popularny w naszym kraju jerzyk. Ten ptak potrafi w ciągu dnia zjeść nawet dwadzieścia tysięcy owadów, z czego dużą część stanowią właśnie komary. Na warszawskiej Białołęce przeprowadzono już pierwszą instalację i postawiono wielolokalową wieżę lęgową dla jerzyków. Podobnie łatwo jest zaprosić do współpracy nietoperze. Jest to ssak powszechnie występujący w kraju, wiec wystarczy dla niego stworzyć odpowiednie warunki, instalując w okolicy domu i ogrodu budki lęgowe dedykowane dla tych latających ssaków.

Sposób na komary w plenerze

O ile powyżej przedstawione sposoby mogą być skuteczne w walce z komarami w naszym ogrodzie o tyle nie nadają się do zastosowania gdy ruszamy w plener. Co więc możemy zabrać ze sobą jak ruszamy na biwak, żagle czy szykując się do jakiejkolwiek innej aktywności, kiedy z góry wiemy, że komary będą rypały a my musimy się w jakiś sposób przed nimi zabezpieczyć?

Sposobów jest cała masa. Przeważnie oparte są one na ciężkiej chemii jaką są środki na bazie DEET. Ale… są też wyjątki. Skuteczne, nie inwazyjne,  nie szkodzące naszemu zdrowiu i trzymające wszelakie robactwo z dala od nas. Hitem ostatnimi laty, spełniającym swoją funkcję, jest urządzenie Thermacell. Za wielką wodą i w Europie Zachodniej mające już rzeszę fanów, w Polsce dopiero wprowadzane do dystrybucji.

Thermacell to małe i przenośne urządzenie dedykowane odstraszaniu komarów. Według zapewnień producenta, skuteczność urządzenia wynosi 96%, czyli jest na bardziej niż zadowalającym poziomie. Sposób działania Thermacell jest prosty. Maszynka podgrzewa dedykowane jej wkłady nasączone d-aletryną. Dzięki podgrzewaniu uwalniana jest substancja (d-aletryna), która wokół urządzenia tworzy parasol ochronny o średnicy 9 metrów. Thermacell to niezwykle skuteczny patent na komary, przetestowany w ciężkich warunkach północnej Kanady, gdzie komary potrafią dosłownie wyssać całą krew, jeżeli tylko da się im taką możliwość.

 Nietoperzy i jerzyków na biwak nie zabierzemy, ale urządzenie Thermacell jak najbardziej tak.